Szycie lnianych spódnic

Przeprowadziłam się do kraju, w którym przez większą część roku jest gorąco. Można się do tego przyzwyczaić, lecz czasem jest to uciążliwe. Ponieważ do pracy muszę się odpowiednio ubierać postanowiłam, że muszę wykorzystać moje zdolności, które nabyłam w dzieciństwie.

Własnoręcznie uszyta spódnica z lnu

lniana spódnicaKiedyś jak jeszcze mieszkałam z rodzicami moja babcia nauczyła mnie szyć na maszynie. Jako że ciężko mi kupić odpowiednie ubrania w kraju, w którym mieszkam, musiałam je sobie po prostu uszyć sama. Potrzebowałam do tego odpowiedniego materiału a z doświadczenia wiem, że len jest odpowiedni na upały. Kupiłam połowę beli na targu i wróciłam do domu zabrać się do pracy, póki miałam chwile wolnego. Lniana spódnica okazała się strzałem w dziesiątkę. Sięgała za kolana i była bardzo przewiewna więc idealna na upalne dni. Postanowiłam sobie uszyć kilka na zapas, oczywiście nie wyglądały one tak samo, ale spełniały swoją funkcję. Następnego dnia musiałam iść do pracy a o godzinie 10:00 temperatura sięgała ponad 30 stopni Celsjusza. To był dobry moment na wypróbowanie którejś z moich nowych spódnic. Koleżanki z pracy dopytywały się mnie w którym sklepie można takie dostać i żadna z nich nie chciała mi uwierzyć, że te spódnice zostały uszyte przeze mnie. Jedna z koleżanek której się najbardziej podobały miała mieć niedługo urodziny więc postanowiłam podarować jej w prezencie jedna z nich.

Czasem nie warto szukać ubrań w sklepach. Uszycie kilku spódnic własnoręcznie wyszło taniej cenowo niż jakbym miała zakupić podobne w sklepie. Dodatkowo poczułam wielką satysfakcje z tego, że jako dziecko nauczyłam się szyć na maszynie. Kilka dni później miałam znowu przerwę w pracy i postanowiłam, że uszyje sobie znowu spódnice tylko, że tym razem postawię na inny kolor.