Próżniowe pakowanie kanapek

Moja piekarnia już od jakiegoś czasu produkowała kanapki na zamówienie. Robimy kanapki z szynką, serem lub wegetariańskie – klienci nigdy nie narzekali, jednak właściciele sklepów do których kanapki wysyłaliśmy już tak. Mówili, że na następny dzień kanapki nie nadają się na sprzedaż, otrzymywałem więc sporo zwrotów, których można było uniknąć.

Kanapki zapakowane w folię próżniową

pakowarka próżniowa komorowaZ pomocą nadeszła moja żona Cecylia. Ponoć szukała w internecie sposobu na rozwiązanie tego problemu – w trakcie tych poszukiwań natknęła się na pakowarkę próżniową. Miała być to prosta maszyna, która próżniowo pakowała żywność. Znalazła nawet taką, do której wystarczyło przykładową kanapkę włożyć, a maszyna zajmowała się resztą. Zwała się ona pakowarka próżniowa komorowa i definitywnie było to dobre rozwiązanie tej sytuacji. Stanąłem przed wyborem pakowarki jedno lub dwu komorowej – zdecydowałem się na tą drugą, gdyż miałem dużo zamówień i każde przyspieszenie produkcji było u mnie mile widziane. Dodatkowo zdecydowałem się na prosty interfejs, by moi pracownicy łatwo się do niej przyzwyczaili. Po zakupieniu wszystkich potrzebnych mi akcesoriów maszyna stanęła w końcu na moim zakładzie i czekała w gotowości na pierwszą kanapkę. Pracownice odpowiednio przeszkoliłem i wytłumaczyłem, jak ważne stoi przed nią zadanie. Powiedziała, bym się nie martwił – w końcu jak trudne może być pakowanie kanapek?

Jak się okazało, było banalne. Wystarczyło włożyć kanapkę w odpowiedni sposób – resztę robiła maszyna. Na koniec procesu otrzymywaliśmy szczelnie zapakowane próżniowo kanapki. Pokazałem jedną Cecylii, na co pokiwała głową twierdząco, jakby akceptowała to rozwiązanie. Okazało się, że była to świetna decyzja – nie tylko otrzymywałem dużo mniej zwrotów, ale i zwiększyła się sprzedaż moich kanapek u wspólników. Ludzie uwielbiali pakowanie próżniowe – i właściwie nic dziwnego!