Domek nad jeziorem i wybieranie desek na taras

deski na taras

Pamiętacie jak wam opowiadałam o rozwodzie moich rodziców, że mama zaczęła spotykać się z tym muzykiem a tata kupił sobie domek nad jeziorem i chodzi codziennie rano na ryby. To znaczy właściwie nie chodzi, tylko wychodzi z domu i jest na rybach, bo to jezioro tej jest naprawdę jakieś czterdzieści metrów od jego furtki.

Deski na taras – ciężki wybór

deski na taras

Dzisiaj chciałam wam opowiedzieć właśnie o moim tacie, tacie i o jego nowym drewnianym domku. Niestety jak domek jest ładny, tak wymaga remontu. Musimy wymienić całą elewacje, a elewacja drewniana nie jest tania, do tego tata chce odświeżyć taras drewniany. Oczywiście, ja pomogę mu jak tylko będę mogła, nawet finansowo, ale myślę, że nie będzie takiej potrzeby. W każdym razie, bo jak zwykle odbiegłam od tematu. Jutro jedziemy wybierać elewacje drewniane, kupimy też deski kompozytowe, chyba na ten taras drewniany… dobrze myślę? Deski kompozytowe nadają się na taras drewniany, czy bardziej chodzi tu o te elewacje drewniana? Dobra, przyznaję się! Nie mam pojęcia, czym są modne deski na taras z kompozytu, wiem tylko, że elewacje drewniane są ładne, i że taka ładna elewacja drewniana ma być u mojego taty na jego ślicznym domku. W ogóle to jestem pod ogromnym wrażeniem moich rodziców, Myślałam, ze po tych wszystkich latach spędzonych razem, mimo wszystko ciężko i m będzie rozpocząć nowe życie, a tu proszę, mój brat jedzie do mamy i jej chłopaka, żeby pomóc wybierać elewacje drewniane na dom, a ja z tatą pracuję nad jego domkiem. Widzę, że to wszystko wyszło im na dobre. Tylko czasami martwię się o tatę. Mama, ma teraz kogoś nowego, a tata, sam nad tym jeziorem. Na szczęście mieszkam blisko niego, ale nie wiem, czy ta samotność wyjdzie mu na dobre, na dłuższą metę. Chciałabym, żeby mój tata kogoś poznał i miał wsparcie, tak samo jak mama.

To tyle na dzisiaj, jadę do taty, będziemy razem budować taras drewniany, na którym rankiem będziemy pić kawę, a wieczorem jeść kolacje spoglądając na słońce zachodzące w tafli jeziora… Kończąc poetycko, do zobaczenia w następnym poście!